Dobre zabijanie (2014)

Mamy dzisiaj już środę, a więc jesteśmy w połowie naszego cyklu „Filmowej Wielkanocy”. Na tym przykładzie to dopiero widać jak ten czas szybko leci. Nie ma co jednak lamentować a brać się za dzisiejszy film, który można powiedzieć, odbiega trochę od świątecznego klimatu. Dzisiejsza produkcja jest bardzo kontrowersyjna. Po jego obejrzeniu poszperałem po wielu forach i na żadnym nie zauważyłem zrównoważonych opinii. Dobre zabijanie ma tyle samo zwolenników, jak i przeciwników. Dzieje się tak pewnie za sprawą, iż jest to kolejny film ze Stanów Zjednoczonych opowiadający o życiu ich żołnierzy a jak większość dobrze wie, lub nie, jest to drażliwy temat dla większości widzów.

Tom Egan (Ethan Hawke) jest doświadczonym pilotem, który spędził wiele lat na wojnie. Teraz pracuje w bazie wojskowej na pustyni w Nevadzie i zajmuje się sterowaniem dronów, które latają nad Afganistanem. Kiedy jego ekipa zaczyna dostawać rozkazy bezpośrednio z CIA, liczba nalotów dramatycznie wzrasta. Egan zaczyna wątpić w sensowność swojej służby. Mężczyzna robi się coraz bardziej nerwowy, a jego małżeństwo wisi na krawędzi. Poruszający dramat w reżyserii nominowanego do Oscara Andrew Niccola, opowiadający o nowym typie wojny, w której wojskowi prowadzą działania z odległości kilku tysięcy kilometrów.

Mamy tutaj do czynienia z dosyć znaną obsadą. Takie gwiazdy hollywood jak Ethan Hawk (Boyhood, Dzień próby), czy Bruce Greenwood (Pieśń słońca, Star Trek) są z pewnością dobrze znane. Oboje mają na swoich kontach parę nagród, jak i nominacji nie wspominając już o dosyć bogatej filmografii. Jeśli chodzi o ich grę w tej produkcji, to bardzo przypadła mi do gustu i nie mogę nic złego o nich napisać. Ethan Hawk świetnie zagrał zakompleksionego wojskowego, któremu życie zawodowe niszczy małżeństwo. Bruce miał troszkę łatwiejsze zadanie, ale zagrał świetnie. Reszta obsady również była niezła, a w szczególności zapadła mi w pamięci Zoe Kravitz (seria Zbuntowana). Świetnie odegrała sceny w przyczepie do sterowania dronami, jak i poza nią.

Fabuła filmu nie powala, ale dla miłośników armii z pewnością będzie to ciekawie spędzony czas. Ja sam zaliczam się do tego grona, dlatego już na początku ten fakt trochę podniósł jego ocenę, jednak tutaj postaram się z opiniować go szerzej. Dla całej reszty, która ogląda tego typu filmy, tylko po to, aby coś obejrzeć wieczorem może nie przypaść do gustu. Nie mamy tutaj żadnych wielkich efektów, czy pędzącej akcji, która wzbudza w widzu dawkę adrenaliny. Zabierając się za niego trzeba, się bardziej przygotować na spokojny seans z niezłym dramatem w tle. Jak dla mnie został on jednak świetnie połączony w całą historię naszego bohatera i urozmaicił całość oglądania. Bez tego byłby totalnie nudny.

Jeśli chodzi o zakończenie. Spokojnie nie filmu. Tak jak wspomniałem wyżej, dla miłośników wojska będzie to udany seans, ponieważ mogą obejrzeć sobie, chociaż w przybliżeniu jak wygląda ta praca i jakie mogą być jej skutki. Dla zwykłego widza lubiącego obejrzeć sobie wieczorem coś ciekawego nie będzie to dobry wybór. Z pewnością bardzo szybko zanudzi on taką osobę, które pewnie wyłączy go, zanim dojdzie do połowy. Po takiej opinii, choć mnie się podobał, muszę pozostawić go wśród średnich filmów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*