Dark Water (2002)

Japońskie horrory cieszą się wielkim uznaniem od bardzo
dawna. Co sprawia, że wielu ludzi uważa je za najlepsze? Na ten temat niestety,
ale jeszcze nie mogę się wypowiedzieć. Ostatnio na blogu zaczęło coraz częściej
pojawiać się filmy z tego właśnie gatunku. Jeszcze nigdy nie miałem takiego „ciągu”
do filmów tego typu. Dzieje się tak pewnie za namową znajomych, lecz nawet sam
powoli zaczynam czuć chęć obejrzenia takiego filmu. Dziś mamy do czynienia z
Japońskim filmem, który podobno miał być bardzo straszny. Czy tak było?
Sprawdźmy.

Kolejny po sukcesie The
Ring – Krąg
i The Ring – Krąg 2 dzieło
japońskiego reżysera specjalizującego się w kinie grozy; ekranizacja następnej
bestsellerowej powieści Kôji Suzuki.
Yoshimi Matsubara (Hitomi Kuroki)
walczy o prawo do sprawowania opieki nad swoją pięcioletnią córką, z którą
mieszka w ponurym , wilgotnym budynku w Tokio. Niepewna siebie i niespokojna o
przyszłość córki, zaczyna być nękana wizjami cieknącej po ścianach wody oraz
obrazem ducha dziewczynki, która kilka lat wcześniej zaginęła w tym budynku w
tajemniczych okolicznościach. Yoshimi rozpaczliwie stara się zapanować nad
strachem, ale przerażające wizje zaczynają układać się w koszmar, przed którym
będzie próbowała uchronić siebie i córkę.
Film Hideo Nakaty rozpoczyna się jak zwykła produkcja. Mamy
matkę, która walczy o prawa swojego dziecka i próbuje zrobić wszystko, aby
dziecku było jak najlepiej. Na akcje każą długo czekać. Początkowo nie sądziłem,
że może to być horror. Niestety, ale czas czekania na jakąkolwiek akcję nie
jest niczym urozmaicony. Jedyne co mamy to czerwoną torebkę, która ciągle w
dziwnych okolicznościach się pojawia i mokrą plamę na suficie.       Po ponad połowie filmu w końcu zaczyna
coś się dziać. Przyznaję, że ma on parę ciekawych momentów, przy których można
się wystraszyć, ale jest tego jak na zawołanie. Jeśli chodzi o fabułę to
niestety, ale nie powala i z pewnością nie chciałbym oglądać takiego filmu już
nigdy więcej.
Muzyka to coś bez czego produkcja tego gatunku nie może się
obejść. Jest ona nieźle dobrana, ponieważ jeśli ktoś naprawdę zagłębi się w
film (co jest bardzo trudne) może dostać chwilowego przyspieszenia serca.
Niestety, ale ciągłe te same dźwięki, które się nie zmieniają tylko tworzą coś
w stylu soundtracku (o ile można to tak nazwać) powodują straszne znudzenie.
Jedyne co spodobało mi się w tym filmie to całkiem
przyzwoita gra aktorska Hitomi Kuroki i małej Rio Kanno, która zagrała
pięcioletnią Ikuko, córeczkę naszej głównej bohaterki. Rio jako dziecko zagrała
po prostu wyśmienicie nadając temu filmowi, choć troszkę lepszego poglądu.
Nasza główna bohaterka również nieźle poradziła sobie ze swoją rolą, grając
wystraszoną mamę.

 

Przyznaję, że ta recenzja nie była łatwa do napisania. Film,
który totalnie nie przypadł mi do gustu jest naprawdę trudny do opisania. Już
dawno nie oglądałem tak złego kina. Niestety, ale spada on do samego dołka i
nie mam zamiaru go już więcej oglądać.
Początkowo nawet nie chciałem jej pisać, ale postanowiłem, że
wyrażę  swoją opinię, aby ktoś kto
postanowi sięgnąć po ten tytuł nie był tak zaskoczony i wynudzony jak ja.
Recenzja: Christopher

6 thoughts on “Dark Water (2002)

    1. Przyznam, że do niedawna też nie przepadałem za nimi, ale za namową znajomych powoli zacząłem z nimi oglądać jeden za drugim, a teraz nawet mi się podobają, ale naprawdę muszą być wartościowe, a jak na razie mało takich widziałem.

    1. Anime nie oglądam, więc na ten temat nie mogę się wypowiedzieć, ale co do horrorów to rzeczywiście mają smykałkę do tego, chociaż nie w przypadku tego filmu. "The Ring" jak najbardziej świetny film 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*