Strefa Q (2011)

Produkcje niskobudżetowe bardzo często tracą w oczach widzów z powodu realizacji. Niestety, ale kino przyzwyczaiło nas do niesamowitych efektów specjalnych, które powodują u widza wiele doznań. Bardzo często spotykam się z ludźmi, którzy twierdzą, że takich „badziewnych” filmów nie ma sensu oglądać, ponieważ jest to tylko strata czasu. Ja jestem całkowicie innego zdania. Nie raz udało mi się znaleźć tytuł, który zrobił na mnie duże wrażenie, choć realizacja graficzna nie była na najwyższym poziomie.
Dziś produkcja Pana Gersona Sanginitto, który nie ma zbyt bogatego dorobku filmowego. Na swoim koncie ma zaledwie cztery filmy jako reżyser. Na Strefę Q natknąłem się całkowicie przypadkiem, a postanowiłem dać jej szansę, ponieważ porusza tematykę, którą bardzo lubię.

Strefa Q to miasteczko, w którym cały czas mają miejsce niewytłumaczalne zjawiska. Zjeżdża się tam wielu dziennikarzy, jak i badaczy, którzy próbują ustalić, czy jest to prawda. Dziennikarz śledczy Thomas Mathews (Isaiah Washington) zostaje wysłany na specjalną misję do Brazylii, by zbadać jedno z wydarzeń, które zdarzyło się w tym na pierwszy rzut oka zwykłym miasteczku.

Strefa Q rozpoczyna się jak filmy z lat 80-tych. Od razu można dostrzec, widząc datę premiery, że wlicza się on do niszowych produkcji. Akcja filmu rozpoczyna się bardzo powoli. Jednak już od samego początku wszczepia w widza pewną ciekawość. Niewytłumaczalne wydarzenia powodują, że chce się wiedzieć, dlaczego to się stało. Do tego wszystkiego dochodzi prywatne życie naszego bohatera, które coraz bardziej zaczyna być powiązane z dziwnymi wydarzeniami. Strefa Q nie trzyma widza w takim napięciu jak horror, czy wysokiej klasy thriller, jednak utrzymuje widza przed ekranem ciągłymi znakami zapytania. Można by rzec, że im dalej, tym bardziej robi się z niego ciekawy kryminał. Zagadki, na które przez cały czas Thomas musi znajdywać odpowiedzi, dodają tej produkcji zainteresowania. Wielu może jednak stwierdzić, że jest to temat do dna wyczerpany, jednak z każdą nową produkcją można dopatrzyć się czegoś innego.
Jak widać, fabuła tego filmu nie jest zła. Twórcy mieli naprawdę dobry pomysł.

Gorzej jest już z samą realizacją. Strefa Q zalicza się do gatunku science fiction, który zazwyczaj przepełniony jest efektami specjalnymi. Tutaj są one na bardzo niskim poziomie. Widząc to, co działo się na ekranie, można było odnieść wrażenie, że był kręcony przez grupkę studentów, którzy robili projekt o niewyjaśnionych zjawiskach. Budżet tego filmu nie powala, co musiało uderzyć w kwestie wizualne. Prócz kiepskich efektów specjalnych, praca kamery również nie wykazała większych umiejętności. Niektóre sceny wręcz drażniły oczy, sprawiając wrażenie, że kamerzysta czasem nie wiedział, co tak naprawdę ma zrobić.

W główną postać wcielił się Isaiah Washington. Tego Pana możemy kojarzyć z wielu produkcji. Ostatnio został wysoko oceniony za grę w serialu The 100 Jasona Rothenberga. Osobiście kojarzę go z filmu Clinta Eastwooda Prawdziwa zbrodnia z 1999 roku. Tak zagrał bardzo dobrze u boku jednego z najlepszych aktorów, jak i twórców świata kina. W Strefie Q również pokazał swoją klasę. Bardzo dobrze wcielił się w postać załamanego ojca, co sprawiło, że nabrała jeszcze większego realizmu.
O reszcie ciężko jest cokolwiek napisać, ponieważ niczym szczególnym nie przykuli mojej uwagi.

Produkcja Gersona Sanginitto to film z dobrym zamysłem, ale kiepskim wykonaniem. Niestety, ale sama fabuła nie spowoduje, że stanie się bardzo interesujący, jeżeli jego realizacja będzie na strasznie niskim poziomie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że budżetem nie grzeszyli.
Nie spodziewałem się od niego czegoś niesamowitego, ponieważ od początku wiedziałem, że nie będzie to produkcja wysokich lotów, jednak dało się go obejrzeć. Czy go polecam? Ciężko stwierdzić. Może starszym widzom, którzy nie są tak zarażeni, jak dzisiejsza młodzież, która w każdym filmie musi mieć wspaniałe widowisko wizualne, spodoba się ta ekranizacja. Moim zdaniem jest to jednak zwykły średniak, od którego nie można oczekiwać cudów.

Czas filmu: 100 min
Gatunek: Thriller, Sci-Fi
Reżyseria: Gerson Sanginitto
Scenariusz: Julia Camara, Gerson Sanginitto
Obsada: Isaiah Washington, Ronnie Gene Blevins, Tania Khalil, Leslie Lewis Sword
Muzyka: Perry La Marca
Zdjęcia: Carina Sanginitto

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*