Charlotte

Anime Studia P.A Works mającego na swoim koncie takie tytuły jak na przykład Another czy Angel Beats, mowa tu o Charlotte. Fabuła skupia się na historii grupy nastolatków zajmującej się pomaganiem innym, w czym oferują pomoc?  W uniwersum tego anime niektóre osoby posiadają wyjątkowe umiejętności, nasi bohaterowie starają się pomagać ludziom w zrozumieniu natury ich mocy oraz opanowaniu jej, używając swoich umiejętności oraz sprytu. Nikt z nich raczej nie spodziewał się co ich tak naprawdę czeka.

Kreska która na początku może wydawać się przesłodzona, nie poważna, tak naprawdę pozwala nam na łatwiejsze zrozumienie całokształtu, dzięki niej anime to nie jest „sztywne”, wręcz przeciwnie – momentami jest zabawne! Duże, świecące oczy oraz rozmaite kolory włosów w Charlotte są chlebem powszednim. Pomimo tych wad i uwzględniając zalety kreska jest przyjemna dla oka oraz momentami… niesamowita. Głosy które seiyū udzielili naszym bohaterom zaskakująco dobrze do nich pasują, zarówno do postaci jak i kreski, historii.

Anime z całą pewnością może pochwalić się głosem Tsubaki Sawabe (Ayane Sakura) z Shigatsu wa Kimi no Uso albo Raku (Koki Uchiyama) z Nisekoi, jeszcze wielu świetnych aktorów zaangażowało się w ten projekt, lecz uważam że to ta dwójka zasługuje na szczególne wyróżnienie. Opening doczekał się dwóch wersji, moim zdaniem pierwsza, spokojniejsza jest w jakimś stopniu lepsza od tej drugiej – ktoś może się nie zgodzić ze mną, wszystko zależy od gustu muzycznego jednakże całokształt Charlotte wydaje mi się bardziej spokojny niż wybuchowy, nie licząc oczywiście zakończenia. Endingi natomiast są o tyle dziwne, że całkowicie o nich zapominamy – może to celowy zabieg mający skupić naszą uwagę na historii, lecz nie sądzę aby tak było .

Podsumowując, Charlotte jest z całą pewnością ciekawym anime o interesującej historii. Osoby szukające stosunkowo szybko rozwijającej się historii zapewne będą wniebowzięci, niestety ci którzy nie preferują tego typu tytułów szybko zauważą prostotę tego anime. Według mnie warto jest zerknąć na Charlotte, lecz nie obiecuję że was ono zachwyci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*