Warsaw Comic Con – sobotnia relacja

Po piątkowej części konwentu czas na sobotę, która była naszym zdaniem najważniejsza. Podczas oficjalnego otwarcia na scenie pojawił się kompozytor i laureat Oscara Jan Kaczmarek, który rozpoczął kolejny dzień konwentu. To jednak był tylko przedsmak tego, co za chwilę miało nastąpić. Od razu po otwarciu na scenę główną zaproszono serialowe gwiazdy wprost z filmowego Hollywood. Pojawili się Carice van Houten, Nadia Hilker, Hafbór Bjornsson, Melissa Ponzio, RJ Mitte i Olga Fonda. Aplauz, jaki rozległ się na sali, był słyszalny chyba w samej Warszawie. Aktorzy zostali bardzo gorąco powitani przez całą widownię. Po części powitalnej rozpoczęła się krótka rozmowa, na której panowała bardzo luźna atmosfera. Wszystko trwało jednak bardzo krótko, ponieważ każdy z nich miał swój osobny panel, na którym spotykał się z fanami i odpowiadał na pytania organizatorów, jak i widowni, ale o tym później. Dla wszystkich było to niesamowite doznanie, ponieważ po raz pierwszy w naszym kraju zebrała się taka śmietanka serialowa.

Jako pierwsza na panelu pojawiła się Nadia Hilker z seriali „The Other Wife” i „Breed”, a także z filmu „Seria Niezgodna: Wierna”, gdzie zagrała Nite. Na samym Warsaw Comic Con wyróżniała się swoim wielkim kapeluszem, dzięki któremu wszyscy z daleka wiedzieli, któż to jest.
Sama rozmowa z aktorką przebiegła bardzo szybko. Nie zabrakło również pytań od samej publiczności i fanów serialu. Nadia Hilker zdradziła również wiele swoich poglądów nie tylko dotyczących świata kina.

Na kolejnym panelu pojawiła się Olga Fonda, która została powitana najgoręcej. Osobiście odebrałem ją bardzo pozytywnie. Bardzo miła i uśmiechnięta osobowość, która nie ukazywała wywyższenia, które spotykane jest bardzo często u takich osób. Otrzymała masę pytań od redakcji, jak i samej publiczności. W przypadku tego wywiadu nie zabrakło również niespodzianek. Pierwszą z nich to młoda dziewczyna, która zaczęła zadawać pytania aktorce w jej ojczystym języku. Była to chwila, kiedy mało kto rozumiał, o czym tak naprawdę rozmawiały, ponieważ sam redaktor zadający pytania był totalnie zielony.
Największym zaskoczeniem był jednak chłopak, który na sam koniec wyraził swoje uczucia do aktorki, przy których niesamowicie się wzruszył. Za odwagę spotkała go niesamowita przyjemność. Olga Fonda podbiegła do niego i wyściskała z całych sił. W tej chwili na całej Sali rozległy się niesamowite brawa. W moim osobistym odczuciu był to najlepszy panel ze wszystkich, w jakich braliśmy udział.

Oprócz gwiazd z samego Hollywood nie zabrakło również polskich twórców. Po krótkiej przerwie na scenie pojawiły się gwiazdy nowego Polskiego serialu, który po pierwszym sezonie cieszy się bardzo dużym uznaniem widzów. Mowa tu oczywiście o produkcji studia HBO Polska „Wataha”. Podczas tego panelu został puszczony najnowszy teaser ukazujący drugi sezon. Po raz pierwszy został on ukazany szerszej publiczności. Można powiedzieć, że uczestnicy Warsaw Comic Con byli pierwszymi świadkami premierowej zapowiedzi.
Wywiadu dotyczącego tego serialu udzielili m.in. Aleksandra Popławska, Leszek Richota i Bogumił Lipski. Twórcy opowiadali o trudnych warunkach, z jakimi musieli zmagać się podczas kręcenia pierwszego sezonu. Śnieg i górzysty bieszczadzki teren sprawiały, że twórcy mieli bardzo duże wyzwanie.
Zdradzili również metody działa całej ekipy filmowej. Jedynym sposobem na znajdywanie miejsc do nowych zdjęć były drony. Co najśmieszniejsze nawet one często nie dawały sobie rady i kolejne partie dronów musiały szukać poprzedników, którzy zaginęli w akcji. To dzięki nim mogli ukazać Bieszczady w jak najlepszy sposób.
Nie obyło się również bez próby wyciągnięcia od twórców informacji na temat nowego sezonu. Jedną z kwestii, jaka została zdradzona przez producenta to fakt, iż w życiu Wiktora Rebrowa pojawi się kobieta, która nada nowy bieg zdarzeniom. Do tej roli została wybrana młoda Ukrainka, która – jak zapowiedzieli – wywróci życie bohatera do góry nogami. Producenci stwierdzili, że była ona najlepszym wyborem, jednak nie zdradzili, kto dokładnie odegra jej role. Początek drugiego sezonu ma rozpocząć się bardzo brutalną zbrodnią. Zdradzili również, że doszła nowa obsada aktorska, na której temat nie chcieli dużo mówić . Zapowiedzieli także, że możemy się spodziewać kolejnych nowych miejsc. Jedyne co na ich temat mogli zdradzić to, że jeden z obiektów na prośbę nadleśnictwa został pozostawiony.
Jeśli chodzi o długość serialu, producenci zagwarantowali, że będzie sześć odcinków o wiele dłuższych.

Następną Polską gwiazdą był kompozytor Jan Kaczmarek zdobywca Oscara za najlepszą oryginalną muzykę w filmie „Marzyciel” z 2005 roku. Opowiadał on o swojej pracy, jak i o ważnej roli, jaką odgrywa muzyka w każdej kinowej produkcji.
W każdym soundtracku najważniejsza jest energia i emocje. Przytoczył przykład Harrisona Forda w filmie „Indiana Jones”, kiedy biegnie po dachu jadącego pociągu. Ta scena przez wielu była oglądana z muzyką i bez aby sprawdzić, jak wielką rolę odgrywa ona podczas seansu. To właśnie ona musi trafić do serca oglądającego i pobudzić w nim emocje, ponieważ tylko wtedy zostanie ona długo w pamięci i stworzy niesamowity klimat. Został on zapytany, czy muzyką można również zepsuć film. Na to pytanie Jan Kaczmarek odpowiedział, że jest to bardzo proste. Tak samo, jeśli jakakolwiek produkcja jest naprawdę zła, to nawet dobry soundtrack nie zmieni jej oblicza. Przytoczył również przykład wieku, który według niego odgrywa znaczącą rolę podczas tworzenia muzyki. Jego zdaniem najlepszym kompozytorem do filmu dramatycznego będzie starszy twórca, który w swoim życiu przeżył już wiele, ponieważ tylko taki potrafi dzięki niej odzwierciedlić rzeczywistość. Młodsi kompozytorzy najczęściej wybierani są do produkcji przepełnionych akcją, gdzie muzyka jest bardzo prosta.
Na pytanie, dlaczego wybrał kino, odpowiedział, że jego pogląd zmienił się drastycznie po powrocie ze Stanów. Początkowo nie rozumiał, dlaczego na premierach kinowych ludzie biją brawa podczas „przesuwającej się taśmy”. Dla niego prawdziwą sztuką był tylko i wyłącznie teatr. Dopiero tam zauważył, ile pracy trzeba poświęcić, aby powstał naprawdę dobry film.

Na kolejnym panelu pojawiła się następna gwiazda wprost z Hollywood. Był nim młody RJ Mitte z serialu „Breaking Bad”, w którym odgrywał rolę Waltera White Jr. Na jego wystąpienie, sala zapełniła się po same brzegi. Chyba każdy, nawet jeśli nie widział tego serialu, to z pewnością o nim słyszał. Jedna z najbardziej znanych produkcji, która zdobyła serca niezliczonej ilości fanów.

Kiedy już gwiazdy zeszły z sceny można było powrócić do pozostałych atrakcji. Dowiedzmy się czegoś więcej o dziale związanym z anime, mangami oraz cosplayami.

Kultura Japońska skrywa w sobie wiele rzeczy i jest naprawdę różnorodna – jest wiele tematów, które warto poruszyć. „Legendarne japońskie stworzenia” to m.in. temat o tak zwanych „yōkai”  – demonach, duchach, widmach, zjawach, diabłach i innych tym podobnych. Te niepokojące istoty mają także odpowiedniki w naszej kulturze. Opowieści jak „Baba Jaga” czy „Tomcio Paluch”. Podobnie jak „Bożki w kulturze japońskiej”, które także były wyczerpującym tematem z względu na ich ilość. Przykładów można było przytaczać naprawdę wiele ponieważ mitologia dla niektórych jest czymś bardzo ciekawym oraz wciągającym. Oprócz tego te tematy jak i pozostałe zawsze mają przełożenie na poszczególne serie anime lub mang, gdzie właśnie ta tematyka się pojawia, a jest to dość częste, więc staje się on jeszcze bardziej obszerny.

Tu pojawia się następny równie interesujący temat „Polskie akcenty w mandze i anime”. Czasem nie jesteśmy świadomi jak wiele japońskich animacji skrywa w sobie coś „Polskiego”. Najczęściej są to tylko krótkie urywki lub mało istotne postacie. Jednak nasz kraj jest obecny we wschodniej animacji i to nie jeden raz! Uczestnicy byli dobrze obeznani w tym temacie ponieważ sami wymieniali każdy szczegół w różnych seriach anime. Fani nie przeoczą żadnych szczegółów jak np: pojawienia się naszego kraju na mapie, akcentu pobocznej postaci czy choćby flagi podczas oglądania. „Anime vs Rzeczywistość” odbywało się w sali obok. Mogliśmy się tam dowiedzieć o różnicach między tym, co widzimy w japońskich produkcjach, a jak jest w rzeczywistości. Okazało się, że jednak azjatyckie dzieła skrywają w sobie wiele rzeczy, które nie mają żadnego przełożenia na codzienne życie w kraju kwitnącej wiśni. Na (prawie) sam koniec był zorganizowany konkurs openingów (i nie tylko) z anime. To chyba było najbardziej wciągające dla uczestników. Trzeba było naprawdę się skupić by odgadnąć z jakiego anime pochodzi puszczany utwór muzyczny. Wymagało to dużego skupienia, a playlista miała aż 180 różnych piosenek lub samych podkładów dźwiękowych, więc nie było to takie łatwe.

Oczywiście odbyło się też coś dla początkujących. „Cosplay od podstaw” odbył się na drugiej scenie i miał na celu zarówno pokazanie jak zrobić swój własny cosplay, jak i udoskonalenie go. W grę nie wychodziły tylko postacie z anime, ale także inne filmowe charaktery. Wiadomo, że obecnie możemy wszystko kupić przez Internet lecz większą satysfakcję da nam zrobienie tego samemu, a przy okazji okazuje się, iż jest to o wiele mniej kosztowne. Dlatego były pokazywane różne przykłady robienia stroju, omawiane materiały jakie są potrzebne do jego stworzenia, a także gdzie znaleźć krój do stroju, w jaki sposób ma zostać wycięta nasza kreacja. Były to niezbędne rady dla początkujących. W dalszym etapie było coś więcej, czyli dla tych, którzy już próbowali swoich sił. Cosplay to nie tylko przebranie, to także utożsamianie się z daną postacią. Należy nie zapominać o tym jak się porusza, w jaki sposób się zachowuje, czy chociażby co by zrobiła w danej sytuacji. Wszystko po to by ją jak najlepiej odzwierciedlić. Na koniec zostają nam szczegóły, które sprawiają, że nasza wybrana postać jest w pełni profesjonalnie zrobiona. Takie rzeczy jak kolor oczu lub paznokcie też są bardzo istotne.

Ten dzień był wyczerpujący od samego początku, aż do końca. Działo się jeszcze więcej niż poprzedniego – głównie ze względu na obecność Hollywoodzkich gwiazd. Ciężko było za wszystkim nadążyć tym bardziej, że plan ulegał nagłym zmianą i trzeba było być cały czas na bieżąco ze zmianami, jakie następowały podczas całego dnia. Miało się wrażenie, że wspaniałe cosplaye na chwilę gdzieś zaginęły podczas, gdy gwiazdy wchodziły na scenę. Jednak później znów wróciły do centrum zainteresowania wśród alejek, którymi ciągle przechodziła cała masa ludzi. Warto zaznaczyć, iż było ich więcej niż poprzedniego dnia. Strefa autografów oraz zdjęć z gwiazdami także była oblegana. Chociażby stojąc poza kolejką, z ubocza ogrodzonej strefy, fani chcieli podziwiać swoich ulubionych aktorów. A jak już mowa o strefach, to przez cały czas, od dnia wczorajszego, można było zrobić sobie zdjęcie na oryginalnym Żelaznym Tronie z serialu „Gra o Tron”. Kolejka była tam niemalże wiecznie, każdy chciał usiąść i poczuć się jak jedna z serialowych postaci, jaka tam zasiadała w serialu, a także mieć pamiątkę w formie zdjęcia na tym relikcie. Dzięki temu każdy uczestnik był zadowolony, ponieważ ogrom atrakcji, a także obecność niezwykłych gwiazd sprawiły, że był to niezapomniany dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*