Zaginione miasto Z (2016)

Lata przedwojenne słyną z wypraw wielu podróżników. Ludzie tworzyli wyścigi, kto pierwszy odkryje i postawi stopę na nowo odkrytym lądzie. To właśnie w tamtych czasach zostały odkryte takie miasta jak na przykład Machu Piccku. Choć od tamtych lat minęło już sporo czasu, to do dziś człowiek nie zdołał odkryć jeszcze wielu zakątków. Jednym z nich są lasy Amazonii. To właśnie tam zapoczątkowała jedna z najbardziej intrygujących zagadek ubiegłego wieku. Tajemnicze zniknięcie pułkownika Fawetta i jego syna do dziś budzi wiele kontrowersji. Przez wielu był on uważany za wariata i zwariowanego dziwaka, ponieważ uważał, że dorzecze Amazonki musiało niegdyś stanowić siedlisko potężnej cywilizacji. Ostanie dokonane przy użyciu zdjęć satelitarnych i radaru badania archeologiczne dostarczyły przekonywujących dowodów na istnienie potężnych osiedli cywilizacji prekolumbijskiej dokładnie tam, gdzie próbował je odszukać Fawcett.

Pułkownik Percival Fawcett  wyrusza do Amazonii w celu stworzenia map z powodu trwającej wojny. Na miejscu odnajduje ślady dawnej cywilizacji. Pochłonięty ciekawością i rządzą przygód w roku 1925, postanawia wyruszyć, wraz ze swoim synem do Amazonii, by znaleźć starożytną cywilizację, mając nadzieję, że będzie to jedno z najważniejszych odkryć w historii. Przez wieki Europejczycy wierzyli, że w największej na świecie dżungli kryje się królestwo El Dorado. Tysiące śmiałków zmarło podczas poszukiwań, co utwierdzało naukowców, że Amazonia jest wroga wobec ludzkości.

Historia pułkownika Fawcetta była niesamowitym tematem do książki lub filmu. Produkcja Jamesa Garaya oparta jest na książce Davida Granna, amerykańskiego dziennikarza i pisarza, autora książek i reportaży. Początek filmu jest niesamowicie powolny, zresztą jak jego większość. Twórcą nie śpieszyło się z szybkim dążeniem do finału. Nie ukazuje on samej wyprawy z 1925 roku, ale również prywatne życie pułkownika. Nie jest to zwykła historyjka, przy której możemy sobie popijać napoje wysokoprocentowe i nie myśleć totalnie, co dzieje się na ekranie. Cały film jest bardzo interesujący, ale zarazem niesamowicie wymagający. Nie znajdziemy tutaj skaczących bohaterów niczym Indiana Jones. Gdy ktoś poleca te produkcję, często porównuje ją do słynnego podróżnika z kapeluszem i lassem w ręku. Niestety jest to wielki błąd, ponieważ są to dwa odmienne światy. Tempo jest powolne, nastrój ponury, a widoki przez większość czasu są takie same. Jest on nakręcony w sposób stonowany, pozbawiony jakiegokolwiek efekciarstwa. Praca kamery pełni funkcję informacyjną, niemającą na celu oszołomić, czy zachwycić widza a bardziej przekazać my wszystkie potrzebne dane do zrozumienia określonej sytuacji. Choć „Zaginione miasto Z” nie jest produkcją, którą przepełnia akcja, to ogląda się ją bardzo przyjemnie i potrafi niesamowicie zainteresować widza, nawet jeśli nie interesuje się takową tematyką.

W główną rolę wcielił się Charlie Hunnam znany, chociażby z serialu „Synowie Anarchii”, czy z filmu „Hooligans” z 2005 roku. Osobiście lubię tego aktora, a tutaj wykazał się całkiem przyzwoicie. Z pewnością była to bardzo wymagająca rola. Dotychczas nie miał okazji grać w tak trudnych rolach. Jednak wydaje mi się, że dał radę a z pewnością, wyszedł z tej roli o wiele bardziej doświadczony. Reszta obsady również wypadła przyzwoicie dodając produkcji realizmu i stwarzając świetny klimat.

Osobiście jestem miłośnikiem tej tematyki, co z pewnością przyczyniło się do mojej oceny tej produkcji. Ten film tak jak napisałem wcześniej, może zainteresować każdego, ale i również zrazić. Nie jest to łatwe kino, lecz takie, któremu trzeba poświęcić dużo uwagi. Osoby, które w każdej produkcji poszukują dużo wrażeń i bezwarunkowej akcji, tutaj długo nie zagoszczą przed ekranem. A dla osoby, która lubi klimatyczne kino, z pewnością zostanie pochłonięta tą niesamowitą i jakże tajemniczą historią.

Czas filmu: 140 min
Gatunek: Biograficzny, Przygodowy
Reżyseria: James Gray
Scenariusz: James Gray
Obsada: Charlie Hunnam, Robert Pattinson, Sienna Miller, Tom Holland,
Muzyka: Christopher Spelman
Zdjęcia: Darius Khondji

10 thoughts on “Zaginione miasto Z (2016)

  1. Film można ocenić jako solidny i ciekawy. Do tego niebanalny i nieschematyczny. Życie pisze najlepsze scenariusze, choć tu co nieco również zostało wymyślone.

    1. Zostało wymyślone i dodane, jak w większości filmów. Jeśli twórcy nie dodawaliby nic od siebie, większość z tego typu historii byłaby po prostu nudna. Życie pułkownika Percivala Fawcetta było wystarczająco najemnicze, aby trzymać się tylko i wyłącznie faktów.

  2. Będzie on miał w ogóle premierę w polskich kinach? Bo na razie się na to nie zanosi – zero jakichkolwiek informacji, zupełnie jakby polscy dystrybutorzy nie mieli pojęcia o jego istnieniu albo uznali go za zbyt mało interesujący dla naszych rodaków. Tymczasem film jest ponoć świetny i w innych krajach zbiera świetne recenzje

    1. Na tę chwilę jedyne co udało mi się znaleźć, to premiera na dvd, która będzie miała miejsce 17 sierpnia tego roku. Sam jestem zdziwiony, że nie pojawił się w naszych kinach, ale jest to bardzo często spotykane. Czasem u nas pojawiają się tytuły totalnie bezsensu a te zostają odłożone w kąt i nic na to nie poradzimy.

  3. Przyznam szczerze, że jestem zdziwiona dlaczego jeszcze nie pojawił się w naszych kinach. Książka na podstawie, której nakręcono film, była dość popularna w Polsce kilka lat temu.

    1. Książki nie miałem jeszcze okazji przeczytać, jednak historia pułkownika Percivala Fawcetta bardzo mnie zainteresowała. Bardzo możliwe, że sięgnę po ten tytuł 🙂

    1. Ja jestem miłośnikiem filmów przygodowych i jeśli koleżanka też je lubi z pewnością przypadnie do gustu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*