Historia Roja (2016)

Współcześnie przykładamy coraz większą uwagę na historię naszego narodu, jego bohaterów. Dowodem na to jest dosłownie masa współcześnie powstałych filmów na ich temat. Nie ma konkretnego powodu dla tego zabiegu, tak się po prostu dzieje.

Jednym z doskonałych przykładów jest właśnie „Historia Roja”, film, mający na celu złożyć hołd żołnierzom wyklętym (niestety trochę późno) i pokazać jak źli byli czerwoni. Film został nominowany do dziewięciu nagród węży (nagrody dla najgorszych filmów), w takich kategoriach jak najgorszy film, najgorszy aktor, najgorsza piosenka, oraz Najbardziej żenująca scena kościelna , która (niestety nieudanie) miała być jedną z najważniejszych scen w filmie.


Jeśli naprawdę cenimy sobie historię i mamy w planach obejrzeć ten film, lepiej ominąć go naprawdę szerokim łukiem. Jest to film zupełnie tak jak może go sobie wyobrażać nastoletnie dziecko, żołnierze wyklęci to są ci dobrzy, a czerwoni, to najgorsi, nikt nie zwraca tam uwagi na poprawność historyczną (wiadomo, że nie każdy czerwony mordował co i gdzie popadnie, a nie każdy żołnierz był zbiorem cnót moralnych), czy jakikolwiek sens. Oglądając film mamy wrażenie, że kręcił go jakiś amator, który nie miał pojęcia co chce zrobić, jedyne co wiedział to fakt, że ma to tyczyć  Mieczysława „Roja” Dziemieszkiewicza. Niestety oglądając film możemy odnosić wrażenie, że on sam nie byłby zadowolony z produkcji.


Co do samego filmu, jest jednym z najgorszych filmów jakie dane mi było oglądać. Wyglądał jak składanka jakiegoś serialu (przywołać tutaj można jako przykład film Wiedźmin z 2001 roku). Przeskoki akcji dzieją się w tak absurdalny sposób, że nie mamy pojęcia co, gdzie, po co i dlaczego się dzieje, w jednej scenie oglądamy miasto, w nagłym przeskoku następna scena znajduje się w lesie na tyle daleko od miasta, że znaleźć tam można partyzantów. Warto tutaj wspomnieć o muzyce, która jest kolejnym gwoździem do grobu. Jest zupełnie nie na miejscu, a jej zbyt współczesny dźwięk sprawia wrażenie kpiny. Reżyser rozpoczął też miniserial o tej samej tematyce, niestety z podobnym skutkiem.


Moim zdaniem ten film to istna męczarnia dla większości odbiorców, męcząca fabuła. Jednak najważniejszym elementem jest to, że do końca spektaklu ciężko stwierdzić, która z tych postaci to właśnie Rój, zazwyczaj jest to ktoś zupełnie inny niż oczekiwaliśmy (możliwe, że chodziło tu o element zaskoczenia?). Fabularnie jak i wykonawczo jest to na tyle amatorski film, że nie powinien on być traktowany jako jakikolwiek historyczny obraz czegokolwiek.  Jest on zbyt określony historycznie jak i politycznie przez co tylko pokazywane są jego wady i braki. Miejmy jedynie nadzieję, że kiedyś ktoś potraktuje ten temat zdecydowanie lepiej.

Czas filmu: 140 min
Gatunek: Wojenny
Reżyseria: Jerzy Zalewski
Scenariusz: Jerzy Zalewski
Obsada: Krzysztof Zalewski-Brejdygant, Wojciech Załądkowicz, Piotr Nowak, Mariusz Bonaszewicz
Muzyka: Michał Lorenc
Zdjęcia: Tomasz Dobrowolski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*